Cóż, kolejna dla mnie, nie dla miasta. Dlaczego? Ponieważ była to pierwsza kocia kawiarnia we Wrocławiu. Znaleźć ją możemy na ulicy Stanisława Dubois 25.
Atmosfera jest przyjemna, ale jakbym miała porównywać do wcześniejszych kawiarni w których byłam odjęłabym jednak jeden punkt. Kotki zadbane i obdarzone miłością.
Tym razem zjadłam torcik czekoladowy. Był pyszny! Bardzo polecam wypieki tej kawiarni.
Koton jest kocią kawiarnią we Wrocławiu na ulicy Igielnej 41. Miejsce to jest kameralne, a atmosfera cudowna. Czułam się jakbym przyszła nie do kawiarni, a do znajomych.
Kotki są zadbane i naprawdę kochane przez właścicieli
W lokalu piłam jedynie lemoniadę, która była bardzo dobra, ciast więc w stanie ocenić nie jestem. Jedyne co mogę o nich powiedzieć to to, że wyglądały bardzo dobrze!
Mrau Cafe to kocia kawiarnia, a właściwie kawiarnie, w Lublinie. Dlaczego kawiarnie? Po sukcesie Mrau Cafe na ulicy Orlej, właściciele otworzyli kolejny lokal (można by rzec Mrau Cafe 2), tym razem umiejscowiony na ulicy Kapucyńskiej, a więc w samym centrum miasta.
Atmosfera w lokalu jest naprawdę cudowna! Właściciele są niezwykle przyjaźni i bije od nich miłością do prawdziwych gospodarzy lokalu- zamieszkujących tam kotów.
Bezpieczeństwo kotom także jest zapewnione. Pracownicy przy wejściu informują klientów o panujących w kawiarni zasadach i podają płyn do dezynfekcji rąk. Przy zamawianiu jedzenia dostaje się pokrywki, które mają na celu uniemożliwić kotom ukradnięcie kawałka.
Oferta gastronomiczna lokalu jest naprawdę godna pochwały! Podczas swojej wizyty wypiłam dobrą, aromatyczną kawę i zjadłam pyszną tartę